DEMONONICON – Karol Mitka o swoim opowiadaniu

DEMONONICON

Kilka słów od autorów opowiadań…

Autor:

Karol Mitka opowiada o swoim opowiadaniu zatytułowanym: „Kult”.

Tekst „Kult” to krótka i prosta historia, w której spróbowałem zmierzyć się z klasycznym motywem porwania w celu odprawienia rytuału przyzwania sił nieczystych, doprawiona szczyptą gorowej sieczki. Ma nie tyle straszyć, co zapewnić dobrą rozrywkę.

DEMONONICON

DEMONONICON – Łukasz Radecki o swoim opowiadaniu

DEMONONICON

Kilka słów od autorów opowiadań…

Autor:

Łukasz Radecki opowiada o swoim opowiadaniu zatytułowanym:

„Per Aspera Ad Inferi”.

 „Per Aspera Ad Inferi” to dziwny utwór. Choćby dlatego, że stał się czymś zupełnie innym, niż zaplanowałem na początku. Pomysł wyjściowy zalegał gdzieś w okolicach kultowego „Księcia ciemności” i tak też miało się wszystko potoczyć, by pokazać nadejście Rogatego, albo przynajmniej próbę jego przywołania. Wiem, to wszystko już było, ale ten tekst miał być dla mnie zabawą, nie zdobyciem nowych terytoriów. Dlatego tytuł ukradłem zespołowi Ghost, bo nie dość, że to zacna formacja, to jeszcze ten utwór jest znakomity. I stąd tekst skręcił gdzie indziej. Bo skoro jedni przez cierpienie dążą do gwiazd, inni mogą tak kroczyć ku Piekłu. A jeśli Szatan rzeczywiście istnieje, nie sądzę, by był gościem, który z chęcią wywiązuje się z paktów, które wymyślili sobie biedni, słabi ludzie szukający rozwiązań swych problemów wszędzie, tylko nie w sobie. Nie znaczy to jednak, że nie może nas kusić i zwodzić. Bo każdy ma jakiś sekret, który można wyciągnąć na zewnątrz. Każdy się czegoś boi. Ja na przykład boję się czy mój utwór się w ogóle udał. Wy mi powiecie.

DEMONONICON

DEMONONICON – Kazimierz Kyrcz Jr & Adrian Miśtak o swoim opowiadaniu

DEMONONICON

Kilka słów od autorów opowiadań…

Autorzy:

Kazimierz Kyrcz Jr i Adrian Miśtak opowiadają o swoim opowiadaniu zatytułowanym:

„Tkwi w szczegółach”.

 „Tkwi w szczegółach” to nostalgiczna opowieść dziecka, pragnącego zrozumieć największą zagadkę naszej rzeczywistości, którą stanowi granica między życiem i śmiercią. Diabeł, jeśli istnieje, przywdziewa tu różne maski. Raz ma postać maszkarona z sennych koszmarów i tanich, brukowych dreszczowców, innym razem jest po stokroć bardziej przerażający, bo potrafi wyglądać jak zwyczajny człowiek. Nie żądamy od was, byście bali się zawartej w tej historii prawdy… Wystarczy, że my się jej boimy.

Demononicon

DEMONONICON – Tomasz MordumX Siwiec o swoim opowiadaniu

D E M O N O N I C O N

Kilka słów od autorów opowiadań…

Autor:

Tomasz MordumX Siwiec opowiada o swoim opowiadaniu zatytułowanym „Odlew”.

„Opowiadanie „Odlew” zostało napisane kilkanaście miesięcy temu. Pomimo, iż odleżało „swoje” jego pierwotna koncepcja nie uległa zmianie. Ten dość prosto napisany tekst jest dla mnie pewnego rodzaju manifestem, sprzeciwem wobec świętobliwych barier, przez które wiele przykładów różnego rodzaju sztuki, nie idącej zgodnie z narzuconymi standardami zostało napiętnowane oraz odrzucone. To nie jest opowiadanie, które w pewnym momencie skręci na tory poprawności. Ono pozostało wierne mojej pierwotnej wizji, ale należy pamiętać, że przedstawiona historia jest jedynie fikcją literacką.”  

Ave \../

DEMONONICON

DEMONONICON – Dawid Kain o swoim opowiadaniu

D E M O N O N I C O N

Kilka słów od autorów opowiadań…

Autor:

Dawid Kain opowiada o swoim opowiadaniu zatytułowanym „Incydent”.

„Opowiadanie „Incydent” powstało, gdy akurat czytałem zbiór Briana Evensona. Podobał mi się dziwaczny, paranoiczny klimat jego tekstów i postanowiłem napisać opowiadanie, które robiłoby podobne wrażenie. Chciałem też odpowiedzieć na pytanie, jak drobne, pozornie nic nie znaczące sytuacje sprzed lat wpływają nie tylko na nas, ale i na wszystkich wokół. „Incydent” mówi o takim właśnie, trudnym do wyjaśnienia incydencie, który w ostatecznym rozrachunku wszystko zmienia.”

DEMONONICON

DEMONONICON – Magdalena M. Kałużyńska o swoim opowiadaniu

D E M O N O N I C O N

Kilka słów od autorów opowiadań… 

autorka:

Magdalena Maria Kałużyńska opowiada o swoim opowiadaniu zatytułowanym „INRI”:

„Dlaczego napisałam krótkie opowiadanie pt. INRI? Co mnie do tego skłoniło? Mogłabym powiedzieć standardowo, że Szatan jako postać zawsze mnie literacko fascynował. Ale tak nie napiszę. Bo to nie jest do końca prawda. Jako taka fascynacja Szatanem u mnie nie występuje. Raczej występuje u mnie typowo ludzka ciekawość. A ciekawość, wiadomo, to pierwszy stopień do piekła – jak mówi stare porzekadło. Ja byłam, po prostu ciekawa Szatana. Nadal jestem. Tekst opowiadania nie wyczerpuje tej ciekawości ani jej nie zaspokaja. Musiałabym o tym napisać powieść. Niewykluczone, że tak się stanie. Są na to bardzo duże szanse. Pomysł na opowiadanie zalągł mi się w umyśle, kiedy któregoś pięknego dnia do moich drzwi zapukali świadkowie Jehowy. Uśmiechnięci od ucha do ucha, zapytali mnie wtedy, czy nie zechciałabym porozmawiać o Jezusie… i czy nie widzę, że Szatan zstąpił na ziemię. Odparłam szczerze, bo inaczej mówić nie umiem, że o Jezusie rozmawiać nie mam najmniejszego zamiaru, a Szatan wcale nie zstąpił na ziemię.

On tu zawsze był. Blisko ludzi. Bliżej, niż się komukolwiek zdaje…

Od tamtego czasu i tamtej mojej wypowiedzi żadni świadkowie Jehowy do moich drzwi już nie zapukali. Ani uśmiechnięci od ucha do ucha. Ani śmiertelnie poważni.”

Ave.   

DEMONONICON