Horror Masakra 2. Fragment opowiadania: ” Tylko martwi umierają”

„Ocknąłem się we własnym łóżku, zastanawiając się nad sensem całej sytuacji, jednocześnie pragnąc bólu. Odpaliłem papierosa i zgasiłem na policzku, ale nic się nie stało. Nic nie poczułem, żadnego katharsis, czy orgazmu. Poszedłem do łazienki i żyletką robiłem sobie nacięcia na żyłach, po których pozostawało krótkie wspomnienie, ale i niewymowna przyjemność. Stanąłem przed lustrem.
Zamiast siebie zobaczyłem starą, zieloną, pomarszczoną twarz, która przemówiła do mnie dziwnym głosem…”

fragment opowiadania: Tylko martwi umierają”.
aut. Rafał Christ.

Horror Masakra 2 .Fragment opowiadania „GROŹNY MIKOŁAJ”

„Początkowo pomyślałam, że to farba. Dobry Boże, jak ja bardzo chciałam, żeby to była farba! Ale nie, to mogła być tylko krew.
Obie blade z drugą wychowawczynią przyglądałyśmy się szkarłatnym plamom pokrywającym ciepłe, żółte ściany. A na podłodze… Jezu na tej przeklętej podłodze leżały dzieci! Ułożone równiutko jedno obok drugiego, trzymające się każde za rączki, wyglądały zupełnie, jakby spały…”

fragment opowiadania: „GROŹNY MIKOŁAJ”
aut. Iwona Grodzka

Autor okładki

 

Wielu ludzi śle wiadomości z zapytaniem: Kto jest twórcą okładki naszego magazynu. Odpowiadamy. Jest to osoba nieco szerzej znana jako Pan Goryl.

Jego makabryczno-horrorowe obrazy możecie podziwiać na facebookowej stronie artysty:

https://www.facebook.com/pages/Pan-Goryl/518990641493026

do czego gorąco zachęcamy.

Prywatnie „Pan Goryl”, a dla przyjaciół – Przemek, jest wspaniałą osobą. Od samego początku bezinteresownie wspierającą nasz magazyn tak swoimi dziełami, jak i dobrym słowem i poradą.


Witajcie na blogu magazynu Horror Masakra

„Dlaczego powstał taki magazyn? Odpowiedź jest prosta. W jednym z wywiadów, który przeprowadziłem z Robertem Cichowlasem, osobą dość dobrze rozpoznawalną w świecie horroru, pisarz powiedział: „Bo to najwspanialsza konwencja, jaką kiedykolwiek wymyślono”. To prawda. Horror jest najwspanialszą konwencją jaką kiedykolwiek wymyślono, jednak do tej pory brak mu było jakiegokolwiek papierowego nośnika, który pozwoliłby dotrzeć do odbiorców niekoniecznie lubiących spędzać wolny czas przed ekranem monitora.” 

Tomasz Siwiec (MordumX)